Ty luki120
Ptysia i Piotruś wyjechali do...
Paryża!!!
Na wiecie co lol ;)))
Ale do rzeczy...Dziecko!!!!
No tak dziecko mi pomaga prowadzić bloga
ale musze sie nim opiekować oczywiście
Zastałam ją samą na tym łóżku ;(
Przygarnełam ją!!!
Nie mogłam znieść jej płaczy przy szczepieniu!!!
Aż mi zakreciła się łza w oku!
Już z tego płaczu zaczeła si dusić
ale już było po wszystkim ;)
na x-ray już był spokuj!!!
Zasłoniłam, bo trzeba jej było pupcie ogolić z powodu zakażenia
ale już wyzdrowiała
Później zaczeła płakać ze ją boli brzuszek
serce zatrzymało mi się na wieść że spadła złóżka
Ale założono jej gips i wystarczyło juz tylko zbadać ją i jej serduszko
Ta malutka kruszynka wiele przeszła!
Ta końcu ta słodka kruszynka została ubrana i mogła iść do domu!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz